Jak pewnie zauważyliście - na blogu trochę zmian. Przede wszystkim wgrałam nowy szablon i zrobiłam nagłówek. Jak się teraz Wam podoba?

Zrezygnowałam z umieszczania na blogu gazetek, ale za to po lewej stronie umieściłam linki do aktualnych promocji. Stwierdziłam, że i tak mało osób zagląda do archiwalnych gazetek, a ich ilość na blogu zaczęła mnie przerażać ;)

Od pewnego czasu blog znajduje się na BlogLovin --> klik. Zapraszam więc do obserwowania :)

A poza tym długo mnie nie było, ale obiecuję poprawę i będę pojawiać się z notkami częściej :*




Zebrałam produkty z ostatnich wypadów do Rossmanna, nie ma tego dużo ale ostatnie promocje jakoś nie kuszą.

Bloker miałam kupić już dawno, przeważnie zapominałam dopisać go do listy zakupów. Chcę się przekonać czy dobrze spełnia swoją funkcję.

Regulator pocenia - działanie blokujące: skutecznie redukuje nadmierne pocenie. Ogranicza wydzielanie potu i przykrego zapachu. Zapewnia długotrwałe uczucie świeżości.

Cena:

6,39 zł / 60 ml


Suchy szampon do włosów Isana to idealne rozwiązanie pozwalające na umycie włosów w tzw. międzyczasie bez użycia wody. Włosy zostaną odświeżone w przeciągu kilku sekund i staną się ponownie puszyste. Fryzura nie ulegnie zmianie, a włosy będą wyglądały na zadbane. Włosy pachnące świeżością. Mycie bez wody. Łatwe w rozczesywaniu. Idealna pielęgnacja w międzyczasie.

Cena:

5,99 zł / 200 ml (cena promocyjna)


Matujący krem BB 8 w 1 to innowacyjny produkt przeznaczony do codziennej pielęgnacji cery mieszanej i tłustej. Ultralekka, beztłuszczowa formuła z FAST MATT COMPLEX™ idealnie wtapia się w cerę, nie zatyka porów, pozwala skórze oddychać. Krem łatwo i równomiernie rozprowadza się na skórze, zapewniając jej natychmiastowy efekt FAST MATT BABY FACE™ - perfekcyjnie matowej, doskonale wygładzonej skóry i długotrwale zapobiega błyszczeniu się. Odżywcza formuła z bioHYALURON COMPLEX™, koktajlem witamin (A, E, F) i proteinami jedwabiu intensywnie i długotrwale nawilża, rozświetla i wygładza cerę. Pigmenty mineralne wyrównują koloryt skóry, maskują niedoskonałości i przebarwienia. Kolagen zapewnia skórze jędrność, gładkość i elastyczność. Faktor SPF 15 doskonale chroni skórę przed promieniowaniem UVA/UVB i wolnymi rodnikami. Krem niweluje oznaki zmęczenia oraz chroni przed niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych. Po zastosowaniu kremu skóra wygląda na wypoczętą i promienną, a cera zyskuje aksamitnie matowy wygląd, gładkość i ujednolicony koloryt.

Cena:

11,99 zł / 40 ml (cena promocyjna)


Lift Lash XXL Volume unosi i pogrubia rzęsy sprawiając, że oczy wydają się większe i bardziej wyraźne. Specjalna wyprofilowana szczoteczka o nietypowym kształcie podwija nawet bardzo krótkie rzęsy pokrywając je bardzo dokładnie tuszem. Pozwala uzyskać efekt zmysłowego i zniewalającego spojrzenia dzięki zwiększeniu objętości rzęs i podniesieniu ich na cały dzień! Nie skleja rzęs idealnie je rozczesując i nie obciążając ich.

Cena:

7,89 zł / 8 g (cena promocyjna)


Jak wiecie (a może jednak nie) w Rossmannie trwa wyprzedaż lakierów Lovely. Zgarnęłam prawie całą kolekcję Must Have, brakuje mi jedynie lakieru z numerem 5, ale mam nadzieję, że jeszcze go dostanę. Wyprzedaż trwa do końca miesiąca lub do wyczerpania zapasów.




Z okazji Świąt Wielkanocnych życzę Wam miłości, która jest ważniejsza od wszelkich dóbr oraz zdrowia, które pozwala przetrwać najgorsze. Uśmiechów bliskich i nieznajomych, które pozwalają lżej oddychać i szczęścia, które niejednokrotnie ocala nam życie. I wiosny, wiosny, wiosny...




Przy okazji przypominam o małym rozdaniu na moim blogu, które kończy się w dniu jutrzejszym --> klik.

Wracam po świętach z nowymi postami, bo ostatnio zaniedbałam pod tym względem bloga :*




Przeraża mnie upływ czasu... Pamiętam, jakby to było wczoraj, jak przygotowywałam zeszłoroczną Wigilię a już ta minęła. Gdzieś przeczytałam, że życie przypomina zjazd z górki na sankach... ja wciągałam te sanki na górkę do pełnoletności... a Wy?

Tegoroczna Wigilia była trochę inna. Choinka żywa, jak co roku, lecz tym razem w doniczce, ukorzeniona. Po raz pierwszy nie było karpia, choć królował co roku. Ze względu na to, że wszyscy zebrani na kolacji byli przeziębieni (różne stadium choróbska) łamanie opłatkiem też było specyficzne. Każda osoba wzięła swój kawałek i wypowiedziała życzenia do ogółu. Obyło się bez przytulania, całowania itp. Może kiepski to był sposób, zwłaszcza przebywając w tym samym pomieszczeniu, ale jak na razie mój mikro katar i kaszel nie rozwinęły się :)

Na zdjęciach drobiazgi, które dopełniły świąteczny wystrój. Za oknem, zamiast śniegu, listopad włazi do miast... idę po czekoladę :D







Kosmea. Obsługiwane przez usługę Blogger.