Jesień to taka pora roku, kiedy najchętniej owinięta kocem z kubkiem gorącej czekolady, zaszyłabym się w łóżku i przeczekałabym do wiosny. Tak już jest, gdy dopada mnie listopadowe przygnębienie, zwłaszcza wtedy, gdy za oknem mgła, brak słońca i ten głęboki smutek, który wkrada się do serca. Taki spadek nastroju może dopaść każdego, ale jest na  to wiele sposobów, a jednym z nich jest kąpiel w czekoladzie :)
Słodki aromat czekolady pobudza produkcję hormonów szczęścia, a zawarte w wielu kosmetykach masło kakaowe idealnie nawilża i głęboko odżywia skórę całego ciała. Dzięki zawartości witamin i składników mineralnych spowalnia procesy starzenia skóry a dzięki zawartości kofeiny jest sprzymierzeńcem w walce z cellulitem.
Zapraszam na przegląd czekoladowych kosmetyków i smacznego :)

Do rąk i paznokci:


Vollare Cosmetics, Czekoladowy zmywacz do paznokci. Zapachowy zmywacz do paznokci, zawierający ekstrakt z łopianu, bezacetonowy. Działa łagodnie na paznokcie, idealny zmywacz do tipsów. Testowany dermatologicznie. Nie testowany na zwierzętach. Cena 3,99 zł / 100 ml.

Natural Products, Nawilżający krem do rąk czekoladowy. Intensywnie chroni i odżywia dłonie, zapewniając im długotrwałą gładkość, zapewnia optymalną ochronę wrażliwej skórze dłoni. Produkt odpowiedni dla normalnej i suchej skóry dłoni. Nie zawiera: parabenów, silikonów, sztucznych barwników, olejów mineralnych. Cena 24,99 zł / 18 ml.


Ziaja, Masło Kakaowe, Czekoladowy krem do rąk i paznokci. Preparat przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry rąk, narażonej na częsty kontakt z detergentami, zniszczonej nadmiernym opalaniem, również w solarium, wrażliwej na wiatr, mróz oraz zmiany temperatury. Cena 6,00 zł / 80 ml.


Joanna, Sweet Fantasy, Krem do rąk czekoladowy. Preparat zmniejsza uczucie suchości i sprawia, że skóra rąk staje się gładka i miła w dotyku. Cena 6,00 zł / 75 g.




BingoSpa, Kremowe mydełko z czekoladą. Czekoladowe mydełko BingoSpa wzmacnia i chroni warstwę lipidową skóry. Działa antystarzeniowo i poprawia odporność skóry dłoni na działanie szkodliwych czynników zewnętrznych. Do codziennej pielęgnacji dłoni. Cena 12,00 zł / 300 ml.

Ella, Subtle Beauty, Naturalne mydło czekoladowe. Mydło czekoladowe polecane jest do pielęgnacji skóry zmęczonej, zestresowanej, wymagającej głębokiego nawilżenia. Mydła Subtle Beauty nie zawierają składników pochodzenia zwierzęcego, konserwantów, chemicznych utwardzaczy i środków pieniących. Cena 12,00 zł / 100 g.

Stara Mydlarnia, Czekoladowe mydło w płynie. Czekoladowe mydło w płynie do codziennej pielęgnacji skóry dłoni. jego wyjątkowo delikatna formuła doskonale oczyszcza i nawilża. Na długo pozostawia uczucie świeżości i przyjemny zapach. Cena 14,00 zł / 500 ml.

Do włosów:


Delia, Czekoladowy szampon do włosów. Specjalna formuła szamponu wzbogacona o Brown Stability Comlex zapewnia naturalnym i farbowanym włosom w odcieniach brązu kompleksową pielęgnację i ochronę koloru. Zapach czekolady z bakaliami sprawi, że mycie włosów okaże się również wspaniałym zabiegiem aromaterapeutycznym. Cena 6,00 zł / 260 ml.

Joanna, Sweet Fantasy, Czekoladowy szampon do włosów. Kosmetyk ułatwia rozczesywanie, sprawia, że włosy stają się jedwabiście gładkie, lśniące i miłe w dotyku. Cena 7,00 zł / 250 ml.

Faith in Nature, Szampon czekoladowy. Dla brunetek i do wszystkich typów ciemnych włosów. Bez parabenów i SLES. Bez sztucznych konserwantów i barwników. Zbalansowane ph. W pełni biodegradowalny. Cena 33,00 zł / 400 ml.

BingoSpa, Czekoladowy szampon z odżywką. Składniki w nim zawarte powodują wygładzenie i uelastycznienie powierzchni włosów oraz wzmocnienie cebulek włosowych, zapewniają skórze głowy optymalne nawilżenie. Szampon BingoSpa ułatwi rozczesywanie, sprawi, że włosy staną się jedwabiście gładkie, lśniące i miłe w dotyku. Cena 12,50 zł / 500 ml.




Joanna, Sweet Fantasy, Ekspresowa odżywka czekoladowa. Kosmetyk poprawia kondycję włosów i sprawia, że stają się jedwabiście gładkie i lśniące. Cena 6,50 zł / 150 ml.

Ziaja, Kolor zaprogramowany czekoladowy, Odżywka do włosów. Przedłuża trwałość pigmentów farby. Uzupełnia niedobór składników budulcowych. Skutecznie wzmacnia i regeneruje wewnętrzną strukturę włosów. Zapobiega rozdwajaniu się końcówek, zapewnia włosom długotrwałą miękkość i połysk. Cena 6,00 zł / 150 ml.

Do ust:


Flos-Lek, Pomadka ochronna do ust czekoladowa. Polecana do codziennej pielęgnacji i ochrony ust przed szkodliwym działaniem czynników atmosferycznych i środowiskowych (gwałtowne zmiany temperatury, silny wiatr). Regularnie stosowana wyraźnie poprawia wygląd ust. Cena 5,70 zł.

Flos-Lek, Wazelina do ust czekoladowa. Wazelina wygładza, nawilża i delikatnie natłuszcza usta. Zapobiega łuszczeniu, wysuszeniu i pękaniu naskórka. Delikatnie nabłyszcza wargi, a regularnie stosowana wyraźnie poprawia wygląd ust. Cena 6,60 zł / 15 g.

Oriflame, Tender Care Chocolate, Czekoladowy krem uniwersalny. Wszystkie zalety legendarnego kremu Tender Care oraz czekoladowy aromat. Ochronna i delikatna formuła wspaniale zatroszczy się o suchą skórę. Cena 22,90 zł / 15 ml.


Ziaja, Masło kakaowe, Czekoladowy balsam do ust. Doskonale nawilża skórę oraz zapobiega nadmiernemu wysuszaniu. Zmniejsza skłonność do pękania, szczególnie w kącikach ust. Nabłyszcza, delikatnie natłuszcza oraz skutecznie zapobiega pierzchnięciu. Cena 5,00 zł / 10 ml.

Natural Products, Ice Cream, Balsam do ust o smaku lodów ciasto czekoladowe. Lekko słodki smak, idealny połysk błyszczyka i nawilżające właściwości balsamu. Cena 12,00 zł.

Marilou Bio, Balsam do ust czekoladowy. Intensywnie nawilża, zostawia przyjemny smak na ustach, sprawia prawdziwą przyjemność. Cena 16,00 zł / 5 ml.


CDN...







Od producenta:

Składniki czekoladowego serum BingoSpa drenują i pobudzają metabolizm komórkowy, regenerują i działają kojąco. Te wyjątkowe właściwości zawdzięczamy obecności w ziarnie kakaowym różnorodnych substancji, z których najważniejsze to: psychoaktywne – ß-fenyloetyloamina, tryptofan, anandamid; nawilżające i detoksykujące – kofeina i teobromina; antyoksydacyjne i ochronne w stosunku do komórek skóry – polifenole, głównie flawonoidy i kwasy fenolowych. Puszyste i aksamitne, czekoladowo - miętowe serum BingoSpa do pielęgnacji ciała nasyci skórę odżywczymi składnikami, na długo pozostawi rześki, miętowy zapach.
 

Skład:

Aqua, Theobroma Cacao Seed Butter, Parafinum Liquidum, Glyceryl Stearate (and) Ceteareth-20 (and) Cetearyl Alcohol (and) Cetyl Palmitate, Cetyl Alcohol, Cyclohexasilocane, DMDM-Hydantoin, Ethylparaben, Methylparaben, Propylparaben, Bytylparaben, Isobutylparaben, Phenoxyethanol, Parfum.


Sposób użycia:

Czekoladę rozprowadzić na skórze i delikatnie wmasować. Do codziennej pielęgnacji. Nie stosować na podrażnioną, obtartą lub zranioną skórę oraz błony śluzowe. Nie stosować w przypadku uczulenia na którykolwiek ze składników. Chronić przed dziećmi.

Gdzie kupić:


Cena:

16 zł / 150 g


Moja opinia:

Lubię wszelkiego rodzaju pachnące mazidła, a najbardziej to uczucie, kiedy zmęczona po całym dniu kładę się do łóżka i otulona delikatnym zapachem, zasypiam. A gdy mazidłem jest czekolada, to już jestem w siódmym niebie. Pisałam o tym nie raz i pewnie wielokrotnie będę powtarzać. Jeżeli chodzi o miętę to nie przepadam, ale w połączeniu z czekoladą akceptuję. Nie ma to jak w upalne lato rozkoszować się czekoladowymi lodami z nutką mięty, dla mnie nigdy w odwrotnej kolejności.
Serum, które chciałam przedstawić, przywędrowało do mnie w ramach współpracy z Firmą BingoSpa. Zacznę, jak zwykle, od opakowania.
Serum czekoladowo-miętowe zapakowane jest w plastikowy słoiczek z czarną nakrętką. Jest niewielkie, dobrze trzyma się w dłoni, a opakowanie pozwala na wykorzystanie całej zawartości. 
Po otwarciu, ze słoiczka wydobywa się bardzo przyjemny, czekoladowo-miętowy zapach, trochę sztuczny, nie za mocny, gdzie żaden z aromatów nie wybija się na pierwszy plan. Zapach utrzymuje się do następnego dnia, choć już w bardzo niewielkim stopniu. Konsystencja serum jest gęsta, zbita a podczas aplikacji śliska i maślana, przez co łatwo i szybko można go rozsmarować. Nie pozostawia tłustej warstwy i bardzo  szybko się wchłania. Do całego ciała wystarczy niewielka ilość, dlatego serum jest bardzo wydajne.
Moja skóra po kilkukrotnym smarowaniu stała się miękka i dobrze nawilżona, chociaż serum nie nadaje się do bardzo przesuszonych miejsc takich jak np. stopy czy łokcie. Do tych partii potrzebuję bardziej tłustego kremu.
Na koniec mogę przyczepić się jedynie do składu kosmetyku, gdzie królują w nim parabeny i komedogenne składniki.
Podsumowując, bardzo je polubiłam - za delikatny zapach i za bardzo przyjemne wygładzenie ciała. Polecam.




Dziękuję Firmie BingoSpa za możliwość przetestowania produktu. Otrzymane kosmetyki w ramach współpracy nie mają wpływu na moją opinię.




Produkty z BingoSpa nigdy wcześniej nie trafiły w moje łapki, ale przyznam, że kusiły. Tylko nie było nam po drodze. Gdy firma ogłosiła, że szuka blogerek do współpracy, byłam pewna, że z pośród zgłoszeń będzie wybranych kilka lub kilkanaście dziewczyn. A wybrano wszystkie, które się zgłosiły, czyli ponad 90 osób. Takim to sposobem jak też się "załapałam". Oczywiście wcześniej trzeba było zaakceptować warunki współpracy. 

W mojej paczce znalazłam:


Kolagenowe serum do mycia włosów.



"Skuteczne, bo bogate w kolagen, który wspomaga proces odbudowy włókna włosa. Kolagen jest białkiem o bardzo podobnej budowie do białek tworzących strukturę włosa. Dzięki temu tworzy cieniutki film ochronny na powierzchni włosów, który zwiększa zatrzymanie wilgoci i jednocześnie chroni włosy przed wnikaniem szkodliwych substancji z otoczenia przywracając włosom jędrność, elastyczność i miękkość w dotyku." Pojemność 150 ml.


Jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi serum zamiast szamponu. Moje włosy to istna tragedia, muszę się nimi porządnie zaopiekować. Już nawet żadnej farby nie chcą przyjmować, tzn. kolor wychodzi, ale zawsze jakiś taki bury i nijaki, a farbuję je na odcienie czerwieni.

Serum czekoladowo-miętowe do pielęgnacji ciała.




"Składniki czekoladowego serum BingoSpa drenują i pobudzają metabolizm komórkowy, regenerują i działają kojąco. Puszyste i aksamitne, czekoladowo-miętowe serum BingoSpa do pielęgnacji ciała nasyci skórę odżywczymi składnikami, na długo pozostawi rześki, miętowy zapach." Waga 150 g.


Tu jestem bardzo zadowolona, uwielbiam czekoladę. Od razu sprawdziłam na dłoni jak pachnie i do tej pory ją czuję, chociaż już bardzo delikatnie.

Energizujące algi pod prysznic z zieloną herbatą.




"Algi dostarczają skórze mnóstwa odżywczych substancji i minerałów: witaminy grupy B, witamina C chroniąca przed wolnymi rodnikami, aminokwasy zapewniające skórze właściwe nawilżenie i wiele innych, z których Twoja skóra będzie zadowolona. Kremowa piana BingoSpa zostawi na Twojej skórze uczucie świeżości i rześkości, a Ty będziesz się cieszyć dobrym samopoczuciem do następnej kąpieli." Pojemność 300 ml.

Z algami nie miałam dotąd styczności, chociaż mam w planach zakup maski algowej z Bielendy. Ciekawa jestem jak żel/płyn sprawdzi się u mnie.


Krem na cellulit i rozstępy - próbki, 3 szt. x 10 ml.



"Krem na cellulit i rozstępy BingoSpa o delikatnej, lekkiej konsystencji doskonale się rozprowadza i błyskawicznie wchłania. Bogaty kompleks aktywnych składników zawierający L-karnitynę, kofeinę, imbir i rozpuszczalny kolagen usprawnia mikrokrążenie oraz funkcjonowanie tkanki łącznej, zwiększa odporność skóry na rozciąganie, poprawia jej gładkość, jędrność i elastyczność."

No i na koniec trzy próbki kremu na cellulit i rozstępy. Dla mnie przydałaby się pełnowymiarowa butelka, bo ciąża i siedząca praca zrobiły swoje.


Cieszy mnie też to, że paczki nie są identyczne. Niektóre dziewczyny zaznaczały, co je interesuje, aby wcześniej zakupione produkty im się nie powtórzyły. Jedynie nie jestem zadowolona ze sposobu zabezpieczenia przesyłki, ponieważ produkty dotarły do mnie w kopercie bąbelkowej i żel/płyn pod prysznic ma uszkodzoną nakrętkę. Na szczęście wylało się bardzo niewiele produktu, widać że etykieta jest mokra, no i dołączony list był w niewielkiej części zielony.

Ogólnie jestem zadowolona i ciekawa tych kosmetyków :)

A jak u Was dziewczyny z paczkami, podjęliście współpracę z BingoSpa?





Od producenta:

Sweet Fantasy to idealne połączenie zabiegu pielęgnacji ciała ze słodką ucztą dla Twoich zmysłów. Krem o czekoladowym zapachu doskonale zadba o skórę twoich dłoni i uczyni rytuał ich pielęgnacji nadzwyczaj przyjemnym. Kosmetyk zmniejsza uczucie suchości skóry rąk i sprawia, że staje się ona gładka i miła w dotyku. Spróbuj a będziesz chciała rozkoszować się nim częściej i częściej...


Skład:

Aqua, Cera Alba, Petrolatum, Butyrospermum Parkii Butter, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Cetyl Alcohol, Dicaprylyl Ether, Paraffinum Liquidum, Phenyl Trimethicone, Cyclomethicone, Sodium Polyacrylate, Xanthan Gum, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Parfum, Benzyl Benzoate, Citronellol, Limonene, Linalool. DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.



Sposób użycia:

Niewielką ilość kremu nanieś na umytą i osuszoną skórę dłoni, a następnie wmasuj do całkowitego wchłonięcia.


Gdzie kupić:

Małe drogerie, internet, allegro.

Cena:

5,99 zł / 75 g



Moja opinia:

Uwielbiam czekoladę pod każdą postacią, jeżeli byłoby to zdrowotnie bezpieczne to żywiłabym się tylko nią. Jak zobaczyłam na półce w drogerii krem do rąk z napisem czekolada, słodka rozkosz to od razu wylądował w moim koszyku. Przy okazji nie mogłam się powstrzymać i otworzyłam tubkę. Co za zapach!
Opakowanie to czytelna tubka ze stosem smakowitych cząstek czekolady, mlecznej i białej. Białe, twarde opakowanie z brązowymi napisami, z zakrętką z klapką, uniemożliwiające określenie ilości pozostałego kremu.
Niestety rozczarowanie przyszło przy pierwszej aplikacji. Zapach po zetknięciu ze skórą to już nie czekolada a jakiś chemiczny czekoladopodobny wytwór. Konsystencja gęsta, po chwili lekko wodnista, średnio się wchłania. Pozostawia na skórze tłusty film, który wraz z zapachem utrzymuje się około dwóch godzin. Jeżeli chodzi o nawilżanie to jest średnie, moje suche dłonie potrzebują treściwszego kremu. Jednakże producent informuje na opakowaniu, że krem zmniejsza uczucie suchości i z tym się zgadzam. Zauważyłam też, że po aplikacji skóra na dłoniach zrobiła się jakby ciut ciemniejsza. Może to tylko takie złudzenie, ale mam ładnie podkreśloną opaleniznę dłoni.
Niestety nie jest to krem dla mnie, choć kusi mnie jeszcze wersja kokosowa.



Kosmea. Obsługiwane przez usługę Blogger.