Od producenta:

Zmiękcza, wygładza oraz wyraźnie uelastycznia skórę. Wykazuje skuteczne działanie ochronne na naskórek. Intensywnie nawilża i zapobiega nadmiernej utracie wody. Zawiera delikatne składniki myjące pochodzenia roślinnego. Działa łagodnie na skórę, nie wysusza jej i nie powoduje podrażnień. Nie narusza naturalnego PH oraz warstwy ochronnej naskórka. Lipidy z orzecha kokosowego - podobne do substancji zawartych w skórze, zapewniają wysoką efektywność ochrony warstwy lipidowej naskórka. Źródło NNKT bogatych w kwasy omega3 i omega6 niezbędnych do prawidłowego odżywienia i nawilżenia skóry. D-panthenol - głęboko i trwale nawilża oraz skutecznie łagodzi podrażnienia. Zapach mleczka kokosowego - zapewnia przyjemne uczucie świeżości i podnosi komfort stosowania.


Skład:

Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Cocamide DEA, Styrene/Acrylates Copolymer, Coco Glucoside, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Panthenol, Sodium Chloride, Sodium Benzoate, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Parfum (Fragrance), Coumarin, Citric Acid



Sposób użycia:

Do mycia każdego rodzaju skóry stosować niewielką ilość mydła. Przygotowuje skórę do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych.


Gdzie kupić:

Małe drogerie, internet.

Cena:

6-7 zł / 500 ml (w promocji zapłaciłam 5,50 zł)


Moja opinia:


Mleczko zapakowane jest w dużą, nieporęczną, białą butelkę z minimalistyczną, estetyczną etykietą. Jego zapach jest cudowny, mocny, apetycznie kokosowy. Pod prysznicem - bajka, terapia dla skóry i zmysłów. Mleczko ma przyjemną, mleczną konsystencję, nie za gęstą i nie lejącą, delikatną i aksamitną. Bardzo dobrze się pieni, wystarcza niewielka ilość, dlatego też jest bardzo wydajny. W butelce i pod prysznicem pachnie jak raffaello, później dość szybko się ulatnia. Na skórze słabo wyczuwalny, ale pozostawia ją miękką, gładką i delikatnie nawilżoną. Nie zauważyłam żadnego wysuszenia, ani podrażnienia. Jak dla mnie bardzo przyjemne, nie męczące, po ciężkim dniu idealne, odprężające. Polecam.


2 Comments

  1. miałam raz, lubiłam, lubiłam :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Czaję się na wersję czekoladową, podobno lepsza :D

    OdpowiedzUsuń

Kosmea. Obsługiwane przez usługę Blogger.