Skład: Aqua (woda), Alcohol (konserwant), Cetearyl Alcohol (emolient), Stearamidopropyl Dimethylamine (substancja antystatyczna), Glycerin (gliceryna), Glycine Soja Oil (olej sojowy), Sodium Lactate (hydrofilowa substancja nawilżająca), Punica Granatum Seed Oil (olej z pestek granatu), Butyrospermum Parkii Butter (masło shea), Carthamus Tinctorius Oil (olej z krokosza barwierskiego), Ricinus Communis Oil (olej rycynowy), Punica Granatum Extract (ekstrakt z owoców granatu), Aloe Barbadensis Extract (ekstrakt z aloesu), Acacia Farnesiana Extrakt (ekstrakt z akacji), Panthenol (prowitamina B5), Panthenyl Ethyl Ether (prowitamina B5), Lauroyl Sarcosine (substancja antystatyczna), Hydroxyethylcellulose (zagęstnik), Tocopherol (witamina E), Helianthus Annuus Seed Oil (olej słonecznikowy), Ascorbyl Palmitate (przeciwutleniacz), Parfum (zapach), Linalool (zapach), Limonene (zapach), Geraniol (zapach), Citronelloll (zapach), Citral (zapach).

Gdzie kupić: Rossmann

Cena: 9,69 zł / 150 ml


Moja opinia: Już dawno miałam napisać recenzję maski Alterry, ale jakoś nie mogłam się za nią zabrać ;) Ostatnio, jak widać, postów mniej (choć obiecałam poprawę), ale jeżeli mam coś napisać na siłę to mi się odechciewa i przekładam pisanie na następny dzień, a jak wiecie dni lecą z prędkością światła :)
Wracając do maski - myślę, że produkt znany większości z Was - ze słyszenia lub z używania. Zamknięta jest w niedużą, miękką tubkę z klapką. Zostało mi jej niewiele i aby wydobyć pozostałą ilość nie obędzie się bez rozcięcia opakowania. Wizualnie fajny, przyjemny dla oka produkt. 
W środku same dobroczynne składniki dla włosów, min.: olej sojowy (nawilża i zmiękcza włosy), olej z pestek granatu (regeneruje), masło shea (nawilża), olej z krokosza barwierskiego (dodaje blasku, zapobiega elektryzowaniu), olej rycynowy (wzmacnia), ekstrakt z owoców granatu (nadaje miękkość i blask), ekstrakt z aloesu (uelastycznia i wzmacnia), ekstrakt z akacji (regeneruje) oraz olej słonecznikowy (chroni przed UV). 
Produkt ma kremową konsystencję, zwartą, nie wylewającą się z dłoni. Bardzo dobrze się go nakłada, nie spływa z włosów, a rozprowadzenie na całej długości włosów trwa chwilę. 
Na moich włosach maska sprawdza się nałożona na kilkanaście minut. Próbowałam trzymać ją godzinę lub dłużej, ale efekty nie były tak dobre jak 15-20 minutowa sesja. Po niej włosy były wyraźnie nawilżone i wygładzone. O wiele lepiej też się rozczesywały. 
Wadą produktu jest niestety wydajność, która na moich długich włosach starczyła na kilka użyć, ale to nie pierwsza maska Alterry i na pewno nie ostatnia.

Plusy:
  • zapach
  • rozprowadzenie
  • wygładzenie
  • nawilżenie włosów
  • nie obciążą włosów
  • łatwo po niej rozczesać włosy
  • cena

Minusy:
  • wydajność 
Ocena: 5/5




Od producenta:

Sztyft Alterra pielęgnuje usta kojącym ekstraktem z rumianku. Nie zawiera syntetycznych barwników, aromatów i substancji konserwujących. Nie zawiera silikonu, parafiny i innych produktów na bazie olejów mineralnych. Surowce roślinne pochodzą, o ile to możliwe, z kontrolowanych upraw ekologicznych i dzikich zbiorów. Tolerancja skóry potwierdzona dermatologicznie.


Skład:

Ricinus Communis Seed Oil (olej rycynowy), Cocos Nucifera Oil (olej kokosowy), Cera Alba (wosk pszczeli), Simmondsia Chinensis Seed Oil (olej jojoba), Candelilla Cera (wosk Candelilla), Palmitic Acid (emolient, emulgator), Stearic Acid (emulgator), Butyrospermum Parkii (masło shea), Olea Europaea Fruit Oil (oliwa z oliwek), Tocopheryl Acetate (antyoksydant), Aroma (zapach), Helianthus Annuus Seed Oil (olej słonecznikowy), Chamomilla Recutita Oil (olejek rumianku lekarskiego), Daucus Carota Sativa Root Extract (ekstrakt z marchwi), Beta-Carotene (prowitamina A), Tocopherol (witamina E).


Gdzie kupić:

Drogerie Rossmann

Cena:

5,59 zł / 4,8 g


Moja opinia:

Czytałam wiele pozytywnych opinii na temat pomadki ochronnej z Alterry obiecując sobie przy każdej wizycie w Rossmannie, że ją kupię, ale zawsze o tym fakcie zapominałam. Przy okazji przeglądania kosmetycznych zapasów zauważyłam ze zdziwieniem, że ją posiadam. Okazało się, że wygrałam ją dawno temu w konkursie, całkowicie o jej obecności zapominając :)
Jest to klasyczna pomadka dodatkowo zapakowana w kartonik, w jasnych przyjemnych dla oka kolorach. Widoczne na zdjęciu kwiaty rumianka odnoszą się bezpośrednio do ekstraktu, jaki posiada produkt. Natomiast sama pomadka bardzo kojarzy się z naturalnymi produktami, jest biała z kilkoma podstawowymi oznaczeniami, w tym z zielonym logo Alterry.
Bardzo odpowiada mi rodzaj opakowania, jest przede wszystkim higieniczne, bez brudzenia rąk, zimą bez zsuwania rękawiczek i bez szukania chusteczek, aby usunąć pozostały produkt. Opakowanie jest dobrej jakości, samoczynnie się nie otwiera, nie zacina a napisy nie ścierają się, mimo częstego używania.
Pomadkę można uważać za bezzapachową, choć ja czuję delikatny aromat. Podejrzewam, że to zapach olejków w niej zawartych, są to jednak tak słabe nuty, że zupełnie nie przeszkadzają. Produkt nie posiada też nieprzyjemnego smaku.
Aplikacja produktu jest bardzo przyjemna, a sztyft lekko sunie po ustach. Pozostawia delikatną warstewkę nawilżającą, pokrywa usta równomiernie i co bardzo ważne, nie klei się. Jestem zadowolona z ogólnego działania produktu, z nawilżenia i odżywienia ust. Zniknęły suche skórki i pęknięcia ust o które zimową porą nietrudno. Usta stały się miękkie, gładkie, takie jakie powinny być o każdej porze roku. Oprócz codziennego stosowania aplikowałam też grubszą warstwę kosmetyku na noc, co jeszcze bardziej przyspieszyło ich regenerację.
Pomadka utrzymuje się długo na ustach, bez dodatkowych poprawek. Oczywiście nie wtedy, gdy coś jemy lub pijemy ale poza tym potrafi przetrwać dłuższy czas. Pozostawia też delikatny błysk, nie porównywalny z bezbarwnym błyszczykiem, usta wyglądają ładnie i zdrowo. Jej wydajność zależna jest od ilości stosowania, więc jest to sprawa indywidualna.
Właściwości nawilżające i pielęgnujące to zasługa składu zawierającego olejki roślinne, masło shea i wosk pszczeli, do tego niska cena produktu kusząco zachęca do wypróbowania. Polecam :)


Plusy:
  • higieniczne opakowanie
  • skład
  • konsystencja
  • łatwość w rozprowadzaniu
  • brak wysuszenia
  • odżywia
  • chroni
  • szybko leczy spierzchnięte usta
  • delikatny połysk
  • wydajność
  • dostępność
  • cena

Minusy:
  • brak

Ocena: 5/5




Kolejna porcja nowości, które pojawiły się w Rossmannie. Zdjęcia robione na szybko, więc nie są najlepszej jakości a przede wszystkim nie udało mi się znaleźć wszystkich nowych pozycji, ale przedstawię je następnym razem. Zapraszam na przegląd :)

Dove, Mydło w płynie, Masło Shea i wanilia


Isana, Płyn do kąpieli, Jabłko i wanilia


Isana, Mydło w płynie, Bez i orchidea


Luksja, Żel pod prysznic, Pomarańcze i mandarynki


Luksja, Żel pod prysznic, Grapefruit i granat


Lirene, Żel pod prysznic, Kusząca gruszka
Lirene, Żel pod prysznic, Rajski granat


Perfecta, Masło do ciała, Pomarańcza i kawa


Cztery Pory Roku, Wygładzający peeling do rąk z oliwką z oliwek i solą


Alterra, Olejek do ciała, Oliwka i limonka


A teraz moje małe zakupy. Kończę mydło zimowe mydło Isany, więc do koszyka wrzuciłam Bez i orchideę.

Isana łagodne mydło o zapachu bzu i orchidei myje dłonie łagodnie i delikatnie. Naturalne lipidy pielęgnacyjne podobne do płaszcza hydrolipidowego skóry chronią i pielęgnują skórę. Łagodny kompleks pielęgnacyjny sprawia, że dłonie są miękkie i gładkie.

Cena:

3,99 zł / 500 ml


Zainteresował mnie też dwufazowy peeling do rąk Cztery Pory Roku.

Dwufazowy peeling do rąk dzięki połączeniu delikatnie ścierających drobinek soli oraz oliwy z oliwek widocznie wygładza szorstką skórę już po pierwszym zastosowaniu. Zawarte w peelingu naturalne składniki aktywne intensywnie nawilżają, odżywiają i regenerują, dzięki czemu dłonie stają się gładkie i miękkie.

Cena:

7,99 zł / 120 ml


Tradycyjnie już nowy Skarb (próbki Nivea BB) oraz świeczka, z której dochód przeznaczony będzie na ochronę niedźwiedzi w polskich górach.


Na jaki smakołyk się skusicie? A może już któryś z prezentowanych artykułów wpadł Wam do koszyka?




Od producenta:

Peeling pod prysznic Alterra o owocowym zapachu pomarańczy z wartościowym cukrem trzcinowym dostarcza prawdziwego odświeżenia pod prysznicem. Łagodne substancje powierzchniowo czynne na bazie roślinnej oczyszczają ciało wyjątkowo delikatnie, a drobne cząsteczki peelingujące usuwają łagodnie obumarłe fragmenty naskórka. Skóra staje się jedwabiście miękka i gładka w dotyku. Pochodzące ze Sprawiedliwego Handlu roślinna gliceryna i cukier trzcinowy dostarczają skórze długotrwałego nawilżenia. Świeży zapach rozpieszcza i harmonizuje zmysły.


Skład:

Aqua (woda), Alcohol (rozpuszczalnik), Glycerin (gliceryna), Coco-Glucoside (substancja hydrofilowa), Xanthan Gum (zagęstnik), Glyceryl Oleate (emolient, emulgator), Silica (krzemionka), Sucrose (cukier), Disodium Cocoyl Glutamate (surfaktant), Simmondsia Chinensis Seed Oil (olej jojoba), Parfum (zapach), Limonene (zapach), Sodium Cocoyl Glutamate (surfaktant), Sodium Citrate (regulator pH), Citric Acid (regulator pH).

Sposób użycia:

Peeling pod prysznic nakładać na wilgotną skórę całego ciała 1-2 razy w tygodniu, wmasować kolistymi ruchami. Następnie dokładnie spłukać.


Gdzie kupić:

Drogerie Rossmann

Cena:

8,99 zł / 200 ml


Moja opinia:

Większość kosmetyków kupuję "oczami" lub zwracam uwagę na linię zapachową a w tym przypadku mam dwa w jednym :) Skusiły mnie czerwone pomarańcze, żywe kolory i sam fakt, że jest to peeling. Polowałam na niego od chwili ukazania się informacji na stronie Rossnetu, a gdy tylko pojawił się na półce sklepowej, już był mój. 
Większość produktów Alterry ma bardzo dobre i wygodne opakowania i tak też jest w tym przypadku. Miękka i poręczna tubka z wygodną, łatwo otwierającą się klapką dobrze trzyma się w dłoni a postawienie jej na korku umożliwia wykorzystanie całej zawartości. Po naciśnięciu tubki wydobywa się z niej przezroczysty żel skrywający drobinki cukru. Nie leje się i nie spływa, odpowiednia konsystencja dla tego typu produktów. Peeling bardzo dobrze rozprowadza się po całym ciele, wystarczy zaaplikować niewielką jego ilość.
Zapach kosmetyku nie jest tak dobry jak się spodziewałam, ale też nie jest zły. To mieszanka słodkich pomarańczy z gorzką skórką zakrapiana alkoholem :/ Aromat nie utrzymuje się długo na skórze, bardzo szybko się ulatnia.
Małe drobinki cukru zawarte w peelingu radzą sobie nieźle, nie jest ich dużo ale są ostre, bardzo dobrze ścierają martwy naskórek nie podrażniając przy tym skóry. Jeżeli jednak ktoś spodziewa się po produkcie mocnego ścierania to może być zawiedziony. Jak dla mnie jest idealny, nie za mocny i nie za delikatny. Nie zauważyłam nawilżenia skóry, ale tego nie gwarantuje producent, produkt nie podrażnia oraz nie wysusza skóry.
Podsumowując, jest to dobry produkt i gdyby nie nuta alkoholowego zapachu byłby bardzo dobry. Osoby lubiące mocne zdzieraki mogą wykorzystać go jako peeling myjący, dla mnie pod względem działania jest w sam raz.


Plusy:
  • śliczne opakowanie
  • konsystencja
  • łatwe rozprowadzanie
  • odpowiednie drobinki ścierające
  • wydajność
  • brak podrażnienia
  • brak wysuszenia skóry
  • cena

Minusy:
  • wyczuwalny alkoholowy zapach



Ocena: 4/5





Od producenta:

Do produkcji szamponu regenerującego Alterra zastosowaliśmy specjalne dobrane składniki najwyższej jakości: wartościowa kompozycja składników czynnych z wyciągami makadamii i olejem z nasion brokułu dostarcza zniszczonym i łamliwym włosom bogatej pielęgnacji i intensywnego nawilżenia, dodającym im blasku i zdrowego wyglądu. Pielęgnujący kompleks z wyciągiem fig, miodem i prowitaminą B5 wzmacnia strukturę włosów i sprawia, że stają się one sprężyste i łatwiejsze w rozczesywaniu.


Skład:

Aqua (woda), Sodium Coco - Sulfate (substancja myjąca), Glycerin (gliceryna), Lauryl Glucoside (emulgator, substancja myjąca), Cocamidopropyl Betaine (substancja myjąca), Lauroyl Sarcosine (substancja antystatyczna), Mel (miód), Hydoxpropyltrimonium Chloride (substancja antystatyczna), Alcohol (rozpuszczalnik), Panthenyl Ethyl Ether (substancja antystatyczna), Panthenol (prowitamina B5), Macadamia Ternifolia Extract (eksteakt z orzechów makadamii), Brassica Oleracea Seed Oil (olej z nasion brokułu), Ficus Carica Extract (ekstrakt z owocu figi), Simmondsia Chinensis Oil (olej jojoba), Parfum (zapach), Citral (zapach), Benzyl Salicylate (zapach), Linalool (zapach), Limonene (zapach), Geraniol (zapach).


Sposób użycia:

Rozprowadzić na mokrych włosach, wmasować i spłukać dostateczną ilością wody. Jako optymalne uzupełnienie polecamy odżywkę i kurację do włosów Alterra kosmetyki naturalne z granatem i aloesem.

Gdzie kupić:

Drogerie Rossmann

Cena:

9,49 zł / 200 ml


Moja opinia:

Plusy:
  • wygodne opakowanie - poręczna, biała butla, odpowiednio dozująca zawartość, płaskie wieczko 
  • grafika - dobrze wyważona, interesująca, zachęcająca 
  • słodki, delikatny zapach - nie jest męczący, nie czuć go po wysuszeniu włosów
  • dobrze się pieni - preferuję jak szampony mają tę właściwość, choć to zasługa silnie działających detergentów, w tym szamponie zastąpiony przez łagodniejszą formę SCS
  • dobrze oczyszcza
  • nie plącze włosów
  • nie podrażnia
  • nie wysusza - mimo zawartości alkoholu w składzie nie zauważyłam przesuszenia skóry a tym bardziej włosów
  • zmywa oleje
  • gładkie i miękkie włosy

Minusy:
  • brak możliwości sprawdzenia ilości w opakowaniu - tak jak we wszystkich opakowaniach firmy i tu nie mamy kontroli nad ilością produktu
  • lejąca, galaretowato-wodnista konsystencja
  • mało wydajny - nie myję włosów codziennie, to i tak wydajność nie jest jego mocną stroną

Podsumowując, jest to bardzo dobry produkt, mimo dziwnej konsystencji i przez to słabej wydajności. Podstawową funkcją szamponów jest oczyszczanie włosów z wszelkich zanieczyszczeń, takich jak brud, kurz, środki do stylizacji i tu kosmetyk sprawdził się świetnie, nadaje się także do usuwania olejów. Oprócz tego przyczynił się w dużym stopniu do kondycji moich włosów. Są po nim miękkie, wygładzone, nie obciążone, nie spowodował szybszego ich przetłuszczania. Szampon nie zawiera barwników, silikonów, parafiny, konserwantów, słowem nie podrażnił skóry głowy i nie spowodował łupieżu. Zastanawiam się nad przetestowaniem innych szamponów Alterry, mam nadzieję, że będę równie zadowolona.


Ocena: 4/5





Od producenta:

Emulsja do ciała Alterra dostarcza skórze długotrwałego nawilżenia i dobrego samopoczucia dzięki wyjątkowej kompozycji zapachów owocowej pomarańczy i zmysłowej wanilii. Bogate składniki takie jak masło shea i olej migdałowy zapewniają skórze długotrwałą ochronę i pielęgnację. Roślinna gliceryna dostarcz jej długotrwałego nawilżenia. Olej z awokado i olej z pestek brzoskwiń czynią skórę aksamitnie miękką przez cały dzień.


Skład:

Aqua (woda), Glycine Soja Oil (olej sojowy), Alcohol (rozpuszczalnik), Glycerin (gliceryna), Myristyl Myristate (ciekły wosk), Elaeis Guineensis Oil (olej palmowy), Cetearyl Alcohol (emolient), Cetearyl Glucoside (emulgator, substancja hydrofilowa), Glyceryl Stearate (emulgator, emolient), Parfum (zapach), Sorbitol (humektant, substancja hydrofilowa), Butyrospermum Parkii Butter (masło shea), Persea Gratissima Oil (olej z awokado), Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej ze słodkich migdałów), Prunus Persica Kernel Oil (olej z pestek moreli), Vanilla Planifolia Fruit Extract (ekstrakt waniliowy), Sodium Cetearyl Sulfate (surfaktant), Xanthan Gum (zagęstnik), p-Anisic Acid (zapach), Tocopherol (witamina E), Linalool (zapach), Limonene (zapach), Sodium Cocoyl Glutamate (surfaktant), Helianthus Annus Seed Oil (olej z nasion słonecznika), Sodium Hydroxide (regulator pH), Disodium Cocoyl Glutamate (surfaktant), Citral (zapach).


Gdzie kupić:

Drogerie Rossmann

Cena:

7,99 zł / 250 ml


Moja opinia:

Balsam Alterry kupiłam zachęcona ceną - 4,19 zł. Produkt znajduje się w długim, poręcznym opakowaniu z wygodną klapką. Niestety biała, plastikowa butla uniemożliwia sprawdzenie, ile kosmetyku nam pozostało.
Balsam ma białą, kremową konsystencję, lekką ale treściwą. Kulminacyjnym punktem tego produktu jest niewątpliwie zapach. Słodki, pomarańczowo-waniliowy, po prostu sernikowy. Idealny na obecną porę roku. Utrzymuje się na skórze dosyć długo, jeszcze na drugi dzień można wyczuć delikatny aromat.
Największym minusem produktu jest jego aplikacja. Nałożony w dużej ilości trudno się wchłania, pozostawia białe smugi, lepi się. Aby choć trochę zniwelować ten defekt wystarczy wcierać go małymi partiami, choć jedna, jak i druga czynność zabiera niestety dużo czasu.
Bardzo ważną sprawą jest też to, aby balsam nie nakładać na świeżo wydepilowaną skórę. Zawarty w nim alkohol może ją podrażnić.
Muszę przyznać, że jestem zadowolona z nawilżenia, które bardzo długo utrzymuje się na skórze. Dobrze radzi sobie z bardziej przesuszonymi miejscami jak np. łokcie. Skóra jest po nim gładka, aksamitnie miękka, wypielęgnowana. Pod tym względem jest świetny.
Gdyby nie aplikacja kupiłabym kolejną butelkę, zapach i działanie pozytywnie mnie zaskoczyły. 

Plusy:
  • wygodne, poręczne opakowanie
  • przyjemna dla oka etykieta
  • kremowa konsystencja
  • długo utrzymujący się sernikowy zapach :)
  • bardzo dobre nawilżenie
  • wydajność
  • naturalny skład

Minusy:
  • brak możliwości sprawdzenia ilości w opakowaniu
  • alkohol wysoko w składzie
  • trudny w rozsmarowaniu
  • bardzo długie wchłanianie

Ocena: 3/5



Kosmea. Obsługiwane przez usługę Blogger.