Mięta od Bell, czyli Air Flow z Biedronki. Sezon na miętę co prawda już się skończył, ale kto by o to dbał. Jak dotąd najlepszy z całej serii. Szybko schnie, dobrze operuje się pędzelkiem, wystarczyły dwie warstwy i ogólnie ładny kolor. Czego chcieć więcej. Odhaczony :)








6 Comments

  1. Lubię takie miętusowe kolorki :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Też się na nie skusiłam w Biedronce ale mój lekki róż jest wyjątkowo nietrwały :(

    OdpowiedzUsuń
  3. ja ostatnio też chodziłam w takich zieleniach... :) bo pasuja mi do mojego kremowego komina hahha :D

    OdpowiedzUsuń
  4. mam dzisiaj podobny kolor:) bo jesienią, to wcale nie muszą być tylko amaranty i brązy, co nie?;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zostałaś nominowana do blogowej zabawy Liebster Award! zapraszam : http://cinnamonne85.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń

Kosmea. Obsługiwane przez usługę Blogger.